darmowy hosting obrazków
Blog > Komentarze do wpisu
Odpowiadam

Ten wpis będzie rodzajem odpowiedzi na komentarze pod moim ostatnim o tragedii.

Pomijam kwestię co dla kogo jest tragedią. Szkoda czasu i atłasu na to. Czy mam talent do pisania? Nie wiem. Piszę to co mi w duszy gra. Mieszkam z mężem i jesteśmy -przez jego chorobę i duży niedosłuch -skazani na wspólne milczenie, poza codziennymi rutynowymi odezwaniami, popartymi czasem gestykulacją. Nauczyłam się mówić do niego tak aby czytał z ust. Alzheimer jednak zabiera mu zdolności mentalne i rozumienie tychże słów, dlatego porozmawiać już raczej nie mam z kim w domu. Czasem gadamy sobie z moją sunią. To znaczy ja do niej mówię czule, że jest skudloną wiedźmą, rozkapryszoną bo nie chce jeść, a ona mi czule odszczekuje. Nie wiem może też mi troszkę ubliża. Dlatego to co chciałabym powiedzieć przelewam na papier albo na komputer. Ale do rzeczy.

Dlaczego uważam zdarzenie o którym pisałam za dramat? Dlaczego z emocjami? Bo to co się zdarzyło może każdego z nas mieszkańców blokowiska spotkać. Dziś już my mieszkańcy więcej wiemy i to co wiemy budzi niepokój. Dwoje starszych ludzi zamawia gaz. Butla przywieziona i podłączona jest jakaś niepewna, ulatuje gaz, więc pan domu dzwoni do firmy i żąda sprawdzenia. Jest nowa butla, wymieniona, dobra. Za monterem zamykają się drzwi, schodzi po schodach, i nagle huk! Z mieszkania wypadają drzwi, jest ogień. To nie butla wybuchła. To nastąpił zapłon gazu nagromadzonego w mieszkaniu a raczej w jednym pomieszczeniu. Na zdjęciach widać brak całej ściany z oknami, ściany od pokoju. Prawdopodobnie mieszkanie było wietrzone ale nie całkiem wywietrzone i zbyt wcześnie zapalono zapałkę pod kuchenką. Tak to jest z tymi butlami. Gdy ulatnia się gaz mieszkanie musi być co najmniej wietrzone przez 30-40 min. i to ciągiem powietrza(przeciąg), zanim zapali się płomień. Stężenie wysokie gazu i mała dawka tlenu są jak dynamit. Właściciele mieszkania walczą o życie. Monter ucierpiał, bo natychmiast wrócił do mieszkania aby udzielić pomocy. Wpadł w ogień ratując ludzi. Z mieszkania jest ruina. Sprzęty popalone, podtopione ogniem i wodą , strażacy wywalali przez dziurę w murze. Cały dobytek. Ucierpiały i mieszkania obok, ale w mniejszym stopniu, aczkolwiek straty materialne są duże. Mogłabym jeszcze opisać ratowanie dzieci z sąsiednich mieszkań, które ucierpiały od toksycznego dymu. Były podawane przez balkony mieszkań z sąsiednich klatek pod opiekę lekarzy. Byli gapie ale też i ludzie,sąsiedzi którzy z narażeniem życia ratowali innych.

Napisałam, że każdego z nas mieszkańców bloków może to spotkać. Te bloki były budowane w latach 70 ub. wieku. Pierwsze z nich miały początkowo rezerwę techniczną do poprowadzenia sieci gazowej gazu ziemnego. A te późniejsze, między innymi mój blok i bloki osiedla córki, już niestety nie. Przewodów kominowych też nie mają. I tak od 45 lat korzystam z butli gazowej. W ciągu tych lat, do miasta poprowadzono gaz ziemny. Tak oto, stare budownictwo, stare kamienice, domy mają gaz ziemny doprowadzony .Nowe osiedla nie! I nie mają takiej możliwości. Nowe osiedla mają butle gazowe. Voila! Nie ma możliwości technicznych. Nie spełniają norm. Kłania się era gierkowska. Dlatego to co się stało tak nas poruszyło.



piątek, 29 maja 2015, babcia.65

Polecane wpisy

  • Burza, pies, drzewo genealogiczne

    Mamy falę upałów. Już drugą. Żyć się da albo wczesnym rankiem albo późnym wieczorem. Chociaż nawet po zachodzie słońca bywa niesamowicie duszno. Już teraz wiem

  • Zabiegi

    Jak wiele zależy od nas ludzi, od podejścia do zagadnienia głównego, do pewnych uzupełnień głównego celu..... Zaraz ,zaraz niby wiem co mam napisać a sama nie r

  • Odpowiedź

    Czytam sobie komentarze do ostatniego wpisu i jeden wg mnie trafił w sedno. Atojaxxl ma rację. Zawsze byłyśmy zwarte i gotowe, zawsze na każde skinienie dzieci,

Komentarze
2015/06/23 13:13:42
Nie chcę generalizować, ale mam wrażenie, że te nowe bloki to budowane są po prostu naprędce, za najmniejsze pieniądze, żeby tylko zysk był jak najwyższy. Stąd brak gazu. Gdyby nie to, że woda i prąd w bloku są koniecznie niezbędne to i bez nich pewnie właściciele budowali by mieszkania... Zawsze bałam się butli i związanych z nią eksploatacji.