darmowy hosting obrazków
Blog > Komentarze do wpisu
Mam

Tak mam. Mam nowego laptopa a może nowy laptop? I mam sporo perturbacji. Bo to nowe jest jakieś takie za nowe. Jestem dość nowoczesną babcią jeśli chodzi o nowinki techniczne, ale też i konserwatywną. Bo to co stare, to już poukładane , oswojone i jakieś takie bezpieczne, a nowe? Trochę straszne. Trzeba się tego i owego nauczyć, przyzwyczaić, opanować, rozeznać. Nowy windows – same klocki a w głowie też klocki lego. Gdzie szukać zakładek? Jak wybierać ulubione strony, do czego służą te, których dotąd nie było? Itd. itd. Klocki na ekranie wprawiały mnie w oszołomienie a natrętne reklamy we wściekłość. Wgrałam sobie moją poczciwą mozillę i awast Jakoś mi to znormalniało i teraz sprawdzam po kolei gdzie co jest z tych rzeczy mi przydatnych.

Program biurowy ,odpowiedni do moich potrzeb też już mam, więc póki co mam to co trzeba najważniejszego. Skypa też już mam. Kamerkę toże! A teraz czeka mnie codzienne robienie koafiury aby swoim wyglądem nie straszyć rozmówców? Nie dość że stara, to jeszcze rozczochrana? No tak, babcia kokietka a miała być hobbystka. Jeśli chodzi o to moje komputerowe ustrojstwo, z jednej rzeczy nie jestem rada. Mój kolega przesyła mi czasem zabawne a czasem poważne czy ciekawe prezentacje pps. Na starym kompie otwierałam to przez media player a na nowym otworzyć tego nie mogę za chińskiego boga .Nie wiem co zrobić ani jak to zrobić aby się to otwierało. Aktualnie mam w poczcie przesyłkę z malarstwem surrealistycznym, ciekawe pozycje i co? Mogę obejść się smakiem. Może mój wnusio, niezawodna pomoc, bo chodzi do klasy informatycznej (ale dopiero I rok) coś poradzi albo popyta nauczyciela. Teraz doradzał mi jakie parametry są ważne ,jeśli będę kupować nowy, odpowiedni dla mnie sprzęt. Informatyka to jego pasja, więc chłonie tę wiedzę. A dzięki temu, że staje się instruktorem i doradcą babci i rozmowy są partnerskie nasz kontakt staje się bliższy. I dobrze, cieszę się. Chłopiec jest dość poukładany aczkolwiek czasem wisusuje nieco, tyle że w granicach przyzwoitych, tak odpowiednio do wieku, nie budząc obaw.

Co jeszcze mam? Działkę, która wzbudza moje wyrzuty sumienia, bo zbyt dużo sił dla niej nie mam. Teraz po niedzieli pojadę ją skosić, w uprawy wielkie już nie będę się bawić, ale zieloną trawkę jakoś utrzymam. Zresztą nie wiadomo co z nią dalej, bo są zawirowania prawne i część mają zabierać. Acha! Mam jeszcze podkaszarkę, która miała sprężynę pod głowicą – wiadomo. Ale już nie ma. Przy ostatnim koszeniu sprężynka sobie pofrunęła w świat. Prędzej igłę w sianie znalazłabym. I tak do jesieni gdzieś tam w trawie będzie sobie leżeć albo na jakimś krzaczku wisieć. Samej sprężyny dokupić nijak nie można, prędzej całą głowicę, ale i o to trudno bo podobno jakaś nietypowa, takich już nie ma. Czyli mam podkaszarkę i nie mam,bo muszę albo nową kupić (przez jedną sprężynę !!!) albo się bez niej obyć. Jeszcze pozostaje sierp. Może gdzie na wsi taki znajdę. Ludzie! Dwudziesty pierwszy wiek, z laptopem sobie od biedy radzę a z prostym sprzętem nie . Głupiej sprężyny luzem w handlu nie uświadczy. A pewnie! Na takich detalach obrotu się nie zrobi przecież. To jest właśnie XXI wiek. A ja nieświadoma tego.

No więc mam uroczą kudłatą sunię, mam za oknem maj z rozbuchaną zielenią, nieco pokropną pogodę, zapach młodych topoli i kwitnących drzew. Wobec tego idziemy na spacer, rozruszać łapki i moje bolące kolano. Miłej niedzieli!



niedziela, 10 maja 2015, babcia.65

Polecane wpisy

  • Burza, pies, drzewo genealogiczne

    Mamy falę upałów. Już drugą. Żyć się da albo wczesnym rankiem albo późnym wieczorem. Chociaż nawet po zachodzie słońca bywa niesamowicie duszno. Już teraz wiem

  • Zabiegi

    Jak wiele zależy od nas ludzi, od podejścia do zagadnienia głównego, do pewnych uzupełnień głównego celu..... Zaraz ,zaraz niby wiem co mam napisać a sama nie r

  • Odpowiedź

    Czytam sobie komentarze do ostatniego wpisu i jeden wg mnie trafił w sedno. Atojaxxl ma rację. Zawsze byłyśmy zwarte i gotowe, zawsze na każde skinienie dzieci,

Komentarze
2015/05/10 18:16:53
Mam zawsze ten sam dylemat: "laptopa" czy "laptop" :) Babciu, nie martw się tym nowym Windowsem, ja zawsze z komputerami byłem za pan brat, a jak dostałem nowego Windowsa, to zgłupiałem :)
Moja działka też zarośnięta, aż wstyd, pogoda jakaś taka pokręcona była, że nie wiadomo było kiedy tam jechać, na wtorek sobie zaplanowałem koniecznie koszenie bo ileż można!
-
2015/05/10 21:00:08
Marco! To spotkamy się na działce, we wtorek. Ja na swojej a ty na swojej. O ile pogoda dopisze. Chyba jednak poprawniej będzie laptopa. Ten laptop więc mam tego laptopa, albo nie mam laptopa bo kogo czego? Jestem jenak starej daty i być może inne reguły obowiązują.
-
2015/05/11 13:57:05
Witam mam nadzieję droga babunio, że nowy laptop będzie ci służył. Nie wiem, czy twój stary sprzęt zawodził, czy co się tam działo. Jednak rób dalej to co uwielbiasz robić, czyli prowadzić bloga bo widzę, że daje ci to naprawdę sporo satysfakcji.
-
2015/05/30 21:20:00
Witaj :) Chcialbym Ci powiedziec, ze naprawdę masz duzy talent do pisania. Mozesz mi wierzyć, na czym jak na czym, ale akurat na tym to ja się znam :) Jestem nauczycielem z wieloletnim stażem pracy :) mam nadzieje, ze w koncu czas mi na to pozwoli, a jeśli tak się stanie przeczytam wszystkie wpisy na Twoim blogu, od deski do deski, nawet te, które już znam :) Pozdrawiam :)